Zaloguj się do
Strefy klienta

Islandia

Islandia - wyjazdy incentive, wyjazdy integracyjne, firmowe wyjazdy zagraniczne.

 

Wybuchowa kraina na krańcu Europy…

Odwiedź Reykjavik - najbardziej na północ położoną stolicę na świecie. Jeśli twoja wizyta przypadnie na okres między czerwcem a sierpniem będziesz miał wiele czasu na liczne atrakcje. Wspaniałej zabawy nie przerwie nawet noc ponieważ w sezonie letnim przez całą dobę jest jasno. Amerykańscy astronauci przed misją Apollo właśnie na islandzkich polach lawy symulowali lądowanie na srebrnym globie, gdyż krajobraz wyspy przypomina ten znany z księżyca.. Nie ma w tym nic dziwnego. Na Islandii staniesz w miejscu gdzie stykają się dwie płyty kontynentalne, europejska i amerykańska. Płyty oddalają się od siebie o milimetry rocznie. Tzw. ryft kontynentalny jest najlepiej widoczny w parku narodowym Thingvellir (Dolina Zboru). Dodajmy do tego 15 aktywnych wulkanów, z których oczywiście najbardziej znany to Hekla. Pod względem geologicznym na Islandii wciąż dużo się dzieje. Najmłodszy kawałek lądu to wysepka Surtsey w archipelagu Vestmannaeyjar. Powstała w wyniku gwałtownego wybuchu podwodnego wulkanu w 1963 roku. Od 2008 roku Surtsey jest wpisana na światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Islandczycy potrafili jednak ujarzmić groźne siły natury. Tania energia geotermalna sprawia, że jest to jedyne miejsce w Europie, gdzie hoduje się banany w szklarniach. Nadmiar ciepłej wody wykorzystuje się do podgrzewania chodników i ulic, aby zimą nie zalegał na nich śnieg. Resztę wylewa się do morza na specjalnej plaży. Każdy może się kąpać i chodzić po nawiezionym piasku. Tylko słońca brakuje... Niezależnie od pory roku Islandczycy lubią kąpiele w odkrytych basenach,. Tu w dużej mierze toczy się życie towarzyskie wyspy. Jak wiadomo oprócz ciepłych kąpieli świetnym środkiem rozgrzewającym jest alkohol. Najbardziej znanym trunkiem jest wódka Brennivin (dosłownie płonące wino), nazywana także Czarną Śmiercią. Wszystko przez charakterystyczną etykietę, która zdaniem urzędników miała zniechęcić do picia alkoholu. Jak to bywa z socjalistycznymi pomysłami, skutek był odwrotny a Brennivin stała się znaną marką. Kuchnia islandzka bardzo się różni od naszej. Podstawą jadłospisu są ryby: pstrągi, łososie, cierniki, węgorze, dorsze, łupacze, sole i wiele innych, no i krewetki. Tak wspaniałych śledzi w Polsce nie znajdziemy. Potrawy mięsne są drogie, z wyjątkiem jagnięciny i baraniny. Nic dziwnego, skoro na 275 tys. mieszkańców przypada 600 tys. owiec. Smakołykiem dla Islandczyka jest łeb barani. Za frykas uważa się również wędzone jądra baranie, zwane sursadir hrutspungar. Rzadką specjalnością jest kiełbasa sporządzona z drobno pokrojonych i odpowiednio przyprawionych jąder. Mięso, tłuszcz i krew zaszyte w owczym żołądku to statur. Serce, wątroba i płuca owcy tak samo zapakowane w owczy żołądek i ugotowane to blódmór – podobno bardzo pyszne. Najsłynniejsze danie to hakarl, czyli mięso rekina. Pocięte w wąskie paski musi przez kilka tygodni dojrzewać, leżąc na brzegu morza na deskach pokrytych żwirem i kamieniami. Potem wędzi się je i długo suszy w przewiewnych szopach. Smakołyk pachnie trochę amoniakiem, a smakuje jak przejrzały ser camembert. Islandia to raj dla ptaków, toteż niektóre z nich, pardwy nurzyki, są ulubionymi przysmakami. W dawnych czasach dla tutejszych mieszkańców podstawowym pożywieniem były maskonury - nieduże ptaki z wyglądu przypominające papugi.

  • Na Islandii w czerwcu, lipcu i częściowo sierpniu niemal przez całą dobę jest jasno. Dla Islandczyków to dodatkowa okazja do świętowania, szczególnie w soboty. Zimą niestety dla równowagi dłużej jest ciemno, szczególnie na północy.
  • Reykjavik jest najbardziej na północ położoną stolicą na świecie.
  • Język islandzki to najstarszy używany język w Europie. Współcześni Islandczycy są w stanie czytać w oryginale 1000-letnie sagi. To język którym posługiwali się Wikingowie tysiąc lat temu. Niestety jest to tez jeden z najtrudniejszych języków.
  • Na Islandii stykają się dwie płyty kontynentalne, europejska i amerykańska. Oddalają się od siebie o milimetry rocznie. Tzw. ryft kontynentalny jest najlepiej widoczny w parku narodowym Thingvellir (Dolina Zboru).
  • Obecnie na Islandii jest 15 aktywnych wulkanów (oczywiście najbardziej znany to Hekla).
  • Ze względu na tanią energię geotermalną Islandia to jedyne miejsce w Europie, gdzie hoduje się banany w szklarniach. Nadmiar ciepłej wody wykorzystuje się do podgrzewania chodników i ulic, aby zimą nie zalegał na nich śnieg. Resztę wylewa się do morza na specjalnej plaży, aby każdy mógł się kąpać chodząc po nawiezionym piasku. Tylko słońca brakuje... Islandczycy lubią kąpiele w odkrytych basenach, niezależnie od pory roku. Tu w dużej mierze toczy się tez życie towarzyskie wyspy.
  • Najbardziej znanym napojem alkoholowym jest wódka Brennivin (dosłownie płonące wino). Bardziej znana jest jako Czarna Śmierć, a wszystko przez charakterystyczną etykietę, która zdaniem urzędników miała zniechęcić do picia alkoholu. Jak to bywa z socjalistycznymi pomysłami, skutek był odwrotny a Brennivin stała się znaną marką. Obecnie popularniejsza wśród turystów niż Islandczyków.
  • Astronauci amerykańscy przed misją Apollo ćwiczyli lądowanie na księżycu na islandzkich polach lawy, bo zdaniem NASA islandzki krajobraz najbardziej przypomina księżycowy.
  • Najmłodszy geologicznie kawałek lądu znajduje się na Islandii, konkretnie jest to wysepka Surtsey w archipelagu Vestmannaeyjar. Powstała w wyniku gwałtownego wybuchu podwodnego wulkanu w 1963 roku. Od 2008 roku miejsce jest wpisane na światowa Listę Dziedzictwa UNESCO.
  • kuchnia islandzka bardzo się różni od naszej. Podstawą jadłospisu są ryby, przecież dobrobyt Islandii pochodzi głównie z połowów ryb. Islandczycy jedzą je kilka razy w tygodniu, są zresztą stosunkowo tanie. Ale jakie ryby! Pstrągi, łososie, cierniki, węgorze, dorsze, łupacze, sole i wiele innych, no i krewetki. Tak wspaniałych śledzi w Polsce nie znajdziemy. Potrawy mięsne są drogie, z wyjątkiem jagnięciny i baraniny. Nic dziwnego, skoro na 275 tys. mieszkańców przypada 600 tys. owiec. Smakołykiem dla Islandczyka jest łeb barani. Delikatesem są wędzone jądra baranie, zwane sursadir hrutspungar. Rzadką specjalnością jest kiełbasa sporządzona z drobno pokrojonych i odpowiednio przyprawionych jąder. Mięso, tłuszcz i krew zaszyte w owczym żołądku to statur. Serce, wątroba i płuca owcy tak samo zapakowane w owczy żołądek i ugotowane to blódmór – podobno bardzo pyszne. najsłynniejsze danie to hakarl, czyli mięso rekina, które pocięte w wąskie paski musi przez kilka tygodni dojrzewać, leżąc na brzegu morza na deskach pokrytych żwirem i przykrytych kamieniami. Potem je się wędzi i długo suszy w przewiewnych szopach. Smakołyk pachnie trochę amoniakiem, a smakuje jak przejrzały ser camembert. Islandia to raj dla ptaków, toteż niektóre z nich, pardwy nurzyki, są ulubionymi przysmakami, a często były jedynymi. Tak było z maskonurami, niedużymi ptakami z wyglądu przypominającymi papugi.